Chiny rozpoczęły dwumiesięczną kampanię "edukacji patriotycznej" w Tybecie. Jej celem jest zdyskredytowanie dalajlamy oraz rozpowszechnienie rządowego stanowiska na temat marcowych zamieszek w tybetańskiej stolicy Lhasie - podał w poniedziałek dziennik "Tibet Daily".Kampania obejmie Lhasę i okoliczne tereny wiejskie. W zamierzeniu ma umocnić związki mieszkańców z przedstawicielami Komunistycznej Partii Chin (KPCh), by ujednolicić ich sposób myślenia, "pogłębić" ich walkę z siłami niepodległościowymi i udaremnić "
separatystyczne spiski dalajlamy".
W ramach kampanii "
Sprzeciwiaj się separatyzmowi, chroń stabilność, wzmacniaj rozwój" członkowie KPCh mają przekazywać ludności swoją wizję zamieszek. Będą m.in. pokazywać filmy i zdjęcia oraz organizować spotkania z osobami, które uczestniczyły w starciach.
Chiny winą za zamieszki obarczają "
klikę" dalajlamy. Sam dalajlama potępił przemoc, do jakiej doszło podczas protestów, i zapewnił, że popiera wybór Pekinu jako organizatora igrzysk olimpijskich. Zarzucił jednak władzom chińskim dopuszczanie się "
kulturowego ludobójstwa" w Tybecie.
Źródło:
http://sport.onet.pl/