|
Tytuł: Tybet: Szef Reporterów bez Granic zapowiada akcje do 8 sierpnia Wiadomość wysłana przez: Mirahz on Marzec 25, 2008, 17:02:48 Szef Reporterów bez Granic Robert Menard, który zakłócił w greckiej Olimpii ceremonię zapalenia olimpijskiego znicza, zapowiedział prowadzenie akcji aż do 8 sierpnia, czyli dnia otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie.
(http://www.otofotki.pl/img2/miniaturki/cdef1617812951q.jpg) (http://www.otofotki.pl/img2/pokaz.php?id=cdef1617812951q.jpg) - Będziemy kontynuować podobne akcje aż do 8 sierpnia - oświadczył Menard przez telefon z komisariatu w Pyrgos, 80 km od Olimpii, gdzie jest przesłuchiwany przez grecką policję. Menard wraz z dwoma innymi działaczami próbował zbliżyć się do trybuny, gdzie przemawiał prezydent komitetu organizacyjnego igrzysk w Pekinie Lieu Qi, i rozwinąć transparent z napisem "Bojkotujcie kraj, który depcze prawa człowieka". Wszyscy zostali natychmiast zatrzymani. - Chcemy, by szefowie państw zagranicznych zbojkotowali ceremonię otwarcia igrzysk. Nie mamy nic przeciwko olimpiadzie ani sportowcom. Ale uczulamy państwa świata na fakt, że Chiny są największym więzieniem świata - oznajmił Menard. Dodał, że jeszcze nie wie, czy zostaną mu przedstawione jakieś zarzuty. W starożytnej Olimpii zapłonął w poniedziałek olimpijski znicz, który niesiony będzie przez 137 dni do Pekinu. Jego droga zakończy się 8 sierpnia, gdy w stolicy Chin rozpoczną się igrzyska olimpijskie. Ceremonia zapalenia olimpijskiego znicza tradycyjnie odbyła się w ruinach świątyni Hery w antycznej Olimpii na Peloponezie. Ogień rozpalony został przy pomocy promieni słonecznych przez grecką aktorkę Marię Nafpliotou, która wcieliła się w rolę kapłanki Hery. Ogień przez Europę wędrować będzie do Paryża i Londynu, a następnie przeniesie się za ocean. Tam gościć będzie m.in. w San Francisco i Buenos Aires. Z Ameryki trafi do Azji, gdzie przejdzie przez Islamabad, Bombaj, Bangkok, Kuala Lumpur, Dżakartę, Nagano, Seoul, Pyongyang, Ho Chi Minh, Taipei, Hongkong, Makao, i wreszcie do Chin. Na trasie pochodni będzie też anektowany w 1949 roku przez Chiny Tybet, który do dzisiaj stara się o niepodległość. Tam ogień wniesiony będzie na najwyższy szczyt ziemi Mount Everest. Od kilkunastu dni w Tybecie trwają antychińskie zamieszki. Wystąpienia są krwawo tłumione przez Pekin. Tybetański rząd na wygnaniu, mający swą siedzibę w indyjskim mieście Dharamsala, informuje o 130 śmiertelnych ofiarach. Źródło: Gazeta.pl Tytuł: Odp: Tybet: Szef Reporterów bez Granic zapowiada akcje do 8 sierpnia Wiadomość wysłana przez: mp on Marzec 25, 2008, 17:07:16 Widziałem tą akcję wczoraj w telewizji - zdecydowanie popieram.
Poniżej mały komiks nawiązujący do logo tegorocznych igrzysk - daje do myślenia. (http://www.otofotki.pl/img2/obrazki/khfo306371129m.jpg) Tytuł: Odp: Tybet: Szef Reporterów bez Granic zapowiada akcje do 8 sierpnia Wiadomość wysłana przez: mp on Marzec 25, 2008, 17:12:18 Dodam, że na stronie rsf.org można zamówić koszulkę z kajdankowym logo, więcej informacji: http://www.rsf.org/article.php3?id_article=25057
Tytuł: Odp: Tybet: Szef Reporterów bez Granic zapowiada akcje do 8 sierpnia Wiadomość wysłana przez: Mirahz on Marzec 25, 2008, 17:59:10 Dodam, że na stronie rsf.org można zamówić koszulkę z kajdankowym logo, więcej informacji: http://www.rsf.org/article.php3?id_article=25057 Cena Price: €25/$30 moze odstraszac, ale chyba w tym przypadku nie o to chodzi... Tytuł: Odp: Tybet: Szef Reporterów bez Granic zapowiada akcje do 8 sierpnia Wiadomość wysłana przez: Mirahz on Marzec 28, 2008, 21:28:19 Protesty w Atenach
Tybetańscy emigranci w Grecji zapowiedzieli w piątek dalsze protesty przeciwko okupacji Tybetu przez Chiny, gdy w niedzielę pochodnia z ogniem olimpijskim będzie przekazywana w Atenach chińskim organizatorom igrzysk. W poniedziałek aktywiści i tybetańscy demonstranci zakłócili transmitowaną na cały świat ceremonię zapalenia olimpijskiego ognia w Olimpii. Udało im się przeniknąć przez kordony ochronne i rozwinąć transparenty z napisami protestującymi podczas przemówienia szefa komitetu organizacyjnego igrzysk w Pekinie. Dalsze akcje protestacyjne zakłóciły start sztafety olimpijskiej, ponieważ demonstranci kładli się na ziemię przed kawalkadą pojazdów, zatrzymując ją kilka razy. "Planujemy kilka akcji na niedzielę i poniedziałek w Atenach, by zademonstrować sprzeciw wobec polityki Chin w Tybecie. W poniedziałek będziemy też mieli pokojowy marsz w centrum Aten" - powiedział przedstawiciel organizacji Studenci na rzecz Wolnego Tybetu Tashi Sering. Ogień olimpijski opuści Ateny i uda się do Chin w poniedziałek. Tashi Sering nie chciał podać szczegółów akcji protestacyjnych planowanych na niedzielę, podczas ceremonii przekazania ognia w jego dalszej zagranicznej podróży i do Chin. Inne grupy szykują protesty w sobotę. Tymczasem grecka policja, zakłopotana fiaskiem swych działań w Olimpii, ma zamiar wzmocnić ochronę niedzielnej ceremonii na Stadionie Panatenajskim, miejscu pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich 1896 r. "Około 500 funkcjonariuszy będzie ochraniało stadion na zewnątrz, a dalszych 500 będzie w pogotowiu w pobliżu obiektu, gotowych do interwencji w przypadku prob zakłócenia ceremonii" - powiedział anonimowy przedstawiciel policji. Policja utworzy także kordon wokół marmurowego stadionu i będzie kontrolować wszystkich akredytowanych i nieakredytowanych uczestników ceremonii. Rząd grecki oznajmił, że "zastosuje wszelkie środki" dla zapewnienia bezpieczeństwa sztafecie olimpijskiej. Źródło: http://sport.onet.pl/ |